sobota, 22 listopada 2014

1.

Zimny wiatr głaskał policzki osób przechodzących obok więzienia w Lox. Stary, obskurny budynek, gdzie przebywali więźniowie nie raz przyprawiał o dreszcze przechodzących osób. Nie z powodu wyglądu, ale osób, przebywających tam osób. Od złodziej do osób zabijających z zimną krwią. Właśnie przez masywne drzwi przechodził jeden z nic Dan Fox. Postrach ulic w Australii. Mordował, jeździł na nielegalne wyścigi...dużo, by mówić. Właśnie odsiedział swój wyrok. Znów. Kilka metrów przed nim stał Dylan. Jego wierny kompan, a zarazem wierny przyjaciel.

-Już myślałem, że nie przyjdziesz.- zaczął Dan.

-Miałam nie przyjść, ale pomyślałem, że może Ci się tam spodobało i ty nie przyjdziesz.- zażartował Dylan na co Dan prychnął.

-Mam parę spraw do załatwienia.- wyjaśnił.

-W sprawie wyścigów?- spytał.

-Nie tylko.- westchnął.- Sprawy rodzinę. Chodzi o Nelę.

-Kiedy my ją ostatnią widzieliśmy.- zamyślił się Dylan.- A, tak! 3 lata temu.

Po krótkiej ciszy wsiedli do czarnego Audi.


                   

Kilka tygodni później...

-Nela! Nie uwierzysz!- krzyczała z salonu ciemnowłosa.- No chodź tu!

Blondynka nie chętnie wstała z parapetu i skierowała się do pokoju, w którym akurat przebywała Ariana.

-Co znów?

-Paolo zaprosił mnie na randkę!- krzyknęła uradowana podskakując w miejscu.

-Kiedy?

-Dzisiaj o 19.00!

-Nie chcę Cię przejmować, ale dochodzi 18.00- oznajmiłaś na co szatynce mina zrzedła.

-Chodź.- wzięła Cię za rękę i pognała do swojego pokoju.




-W tej wyglądam świetnie. Co o tym myślisz?- spytała.

Oderwałaś wzrok od komórki i spojrzałaś na przyjaciółkę. Miała na sobie białą sukienkę w czerwone elementy.

-Świetnie. - uniosłaś swoje kciuki do góry, by dać pewność w swoich słowach.

Usłyszałyście dzwonek i pierwsze co :

-Lecę. Nie czekaj na mnie!- i już jej nie było.


Role główne




Nela Fox, 17 lat






Luke Hemmings, 19 lat






Dan Fox, 22 lata







Dylan Carpenter, 20 lat






Ariana Comello, 17 lat